Pies, kot, a także inny zwierzak, który wspiera naszą działalność może być wliczony w koszty uzyskania przychodu. Warunkiem jest to, że nasz zwierzak jest wykorzystywany na cele prowadzonej działalności gospodarczej.

Co pies może mieć wspólnego z Twoją działalnością gospodarczą?

Cele w jakich wykorzystywane jest zwierzę w firmie mogą być różne, ale zawsze – aby mogły być wliczone w koszty prowadzonej działalności – muszą być związane z tą działalnością. Cel może mieć bezpośredni lub pośredni związek z działalnością – zwierzak może spełniać przykładowo cel terapeutyczny, wizerunkowy, marketingowy czy poprawy bezpieczeństwa w siedzibie.

W przypadku psychologów lub psychoterapeutów nie budzi żadnych wątpliwości, że zwierzę wykorzystywane w terapii – niezależnie od tego jakie to jest zwierzę – można uznać za związane z celem prowadzonej działalności.

Należy pamiętać, że zwierzak, nawet jeśli nie jest typowym psim terapeutą, może ułatwiać kontakt np. z dziećmi jeśli to z nimi pracujesz, a dla dorosłych pacjentów – może być świetnym rozładowywaczem stresu. Nawet piękne rybki w gabinecie działają przecież uspokajająco i kojąco 🙂 Zatem koszty związane również z takimi zwierzętami można zakwalifikować jako koszty uzyskania przychodu.

Pies pilnujący budynku, w którym mieści się ośrodek terapeutyczny również spełnia warunek związku z prowadzeniem działalności.

Jakie wydatki na zwierzaka można wrzucić w koszty?

W koszty możemy „wrzucić” wydatki na zakup zwierzęcia, na jego szkolenia, wyżywienie, opiekę weterynarza i potrzebne mu zabiegi, szczepienia. Koszty te można odliczyć w takiej części w jakiej zwierzę jest wykorzystywane na cele prowadzenia działalności gospodarczej.

Pamiętajmy, że w wypadku gdy firma ma siedzibę w miejscu naszego zamieszkania to całych kosztów związanych ze zwierzęciem, które jednocześnie jest naszym zwierzęciem domowym raczej nie odliczymy. W takim wypadku zgodnie z interpretacją podatkową Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach nr IBPBI/1/415-170/10/KB można wliczyć w koszty jedynie te wydatki na pupila, które są związane z naszą działalnością gospodarczą i „jedynie w takiej części, w jakiej pies ten będzie wykorzystywany na potrzeby prowadzonej działalności, a nie dla celów prywatnych„.

Czyli naszego yorka „wrzucamy w koszty”???

Hm… To zależy… Pamiętaj, że słodki york czy inny kanapowy piesek jako pies stróżujący… dla urzędu skarbowego będzie raczej nie przyjęcia…

Jeśli Twój zwierzak ma służyć w prowadzeniu terapii to powinieneś umieć wykazać, że rzeczywiście jest to np. psi terapeuta po odpowiednim szkoleniu i dopuszczony do takiej właśnie pracy, w innym wypadku urząd może nie uznać go za zwierzęcego terapeutę.

Pamiętaj też, że każdy przypadek i możliwość ujęcia w kosztach wydatków na zwierzę oraz szczegółowe warunki należy ocenić indywidualnie i warto w tym celu zawsze skonsultować się z odpowiednim ekspertem.